Sejmowa komisja o Euro 2012
Członkowie Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej i Sportu zwrócą się do premiera Jarosława Kaczyńskiego z dezyderatem, aby w budżecie na lata 2008-2011 zabezpieczyć dodatkowo po 200 mln złotych rocznie na inwestycje związane z budową i modernizacją stadionów na Euro 2012
Podczas środowego posiedzenia komisji posłowie wstępnie zaakceptowali projekt dezyderatu przygotowanego przez posła Czesława Fiedorowicza (PO), wnosząc do niego kilka mało istotnych poprawek.
Komisja zwróci się do premiera o jak najszybsze zakończenie prac nad projektem ustawy o zakładach i grach liczbowych, z których wpływy mają być jednym ze źródeł finansowania budowy Narodowego Centrum Sportu w Warszawie i innych obiektów na Euro 2012.
Jak stwierdza komisja, wstępny szacunkowy koszt budowy i modernizacji sześciu obiektów w Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu, Chorzowie i Krakowie wynosi 2,5 mld złotych. Samorządy zainteresowanych miast zobowiązały się do przeznaczenia na inwestycje kwoty 374 mln.
Pozostałe ponad dwa miliardy mają pochodzić z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej i środków unijnych. W dezyderacie komisja wskazuje na obawy o realność źródeł finansowania całości inwestycji. Stąd prośba o dodatkowe 200 mln złotych rocznie z budżetu państwa, które umożliwią wybudowanie w terminie kluczowych dla polskiego sportu obiektów.
Podczas posiedzenia komisji, posłowie wyrażali obawy o inne inwestycje sportowe, które z braku środków finansowych mogą być w latach 2008-2011 zagrożone. Obawy parlamentarzystów rozwiał podsekretarz stanu w ministerstwie sportu Grzegorz Schreiber, który stwierdził, że wszystkie zaplanowane programy inwestycyjne będą zgodnie z planem realizowane.
- Nie ma żadnych obaw zwiÄ…zanych z przygotowaniami do Euro 2012, sÄ… przecież na to gwarancje rzÄ…dowe – dodaÅ‚ przewodniczÄ…cy komisji Janusz Wójcik (Samoobrona).
Podczas wtorkowego posiedzenia komisji nie znalazł akceptacji posłów projekt drugiego dezyderatu przygotowany przez posła Tadeusza Tomaszewskiego (SLD) dotyczący stanowiska rządu w sprawie Białej Księgi Sportu, który ma być stanowiskiem politycznym Komisji Europejskiej wobec sportu.
W dezyderacie jego autor chciał uzyskać odpowiedź m.in. na pytania: Czy rząd akceptuje stanowisko, iż autonomia ruchu sportowego jest cechą charakterystyczną europejskiego modelu sportu oraz czy akceptuje centralną rolę narodowych federacji w zarządzaniu sportem. Poseł Tomaszewski stwierdził, że przygotowując dezyderat miał na celu jedynie pogłębienie stanowiska rządu w tej sprawie w kontekście prowadzonych prac nad nowelizacją ustawy o sporcie kwalifikowanym.
Na wniosek posła Grzegorza Janika (PiS) projekt drugiego dezyderatu, autorstwa posła SLD, został poddany pod głosowanie. Stosunkiem głosów 9:3, przy jednym wstrzymującym się, został odrzucony.
sport.pl
sierpień 19th, 2007 at 11:47 am
Odezwa do kibiców sportu
Ja, Król Polskich Kibiców, dla co poniektórych samozwaniec, wzywam wszystkich kibiców sportu w naszym kraju, którym na sercu leży dobro sportu polskiego, a w szczególności piłki nożnej, do nieposłuszeństwa obywatelskiego poprzez zbojkotowanie najbliższych wyborów parlamentarnych. Zbojkotujcie dlatego, że polscy politycy, rząd, a Pan Prezydent osobiście, z euforią przyjęli przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji finałów Euro 2012, a nic w tym kierunku nie robią.
Czas nieubłaganie ucieka, a rząd i opozycja, pomimo deklaracji składanych przez panów Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska, że dla idei Euro 2012 zapalą zielone światło bez względu na reprezentowaną opcje polityczną i będą jednym głosem popierać ustawy, które przyspieszą realizacje zaplanowanych inwestycji – nic nie robią. Zamiast grać w jednej drużynie, która nazywa się Polska, walczą ze sobą, już nie bardzo wiadomo o co, być może o stołki. Jedna orientacja polityczna usiłuje przekonać drugą o swoim monopolu na rację i w myśl zasady „czym gorzej, tym lepiej� zwalczają się niemiłosiernie, zapominając o swoich obowiązkach wobec nas, Narodu. Parlamentarzyści, pożal się Boże, dbają tylko o siebie, zapominając, po co zostali wybrani i kto jest dla kogo. Tabakiera dla nosa, czy nos dla tabakiery?. Nie wystarczy im, że sami znaleźli się w parlamencie, ciągną za sobą całe tabuny, ciotków, pociotków, a społeczeństwo ledwo wiąże koniec z końcem. A może by tak popracować społecznie – dla dobra kraju, dla samego splendoru bycia posłem czy senatorem, a nie wozić się tylko za pieniądze społeczeństwa?!
Ostatnio media donoszÄ…, że nie mamy szans wybudowania na czas stadionów, co jest wierutnym kÅ‚amstwem, chyba ze chodzi o… „reanimacjÄ™ trupaâ€?, czyli Jarmarku Europa na terenach Stadionu DziesiÄ™ciolecia w Warszawie. Nie sÅ‚uchajmy pesymistów, hamulcowych, nieudaczników i sprawy bierzmy w swoje rÄ™ce. Panie Premierze! Na warszawskiej BiaÅ‚ołęce można zbudować nie tylko nowy stadion, ale i Narodowe Centrum Sportu. WysÅ‚aÅ‚em ostatnio list otwarty do Pana, ale, widocznie zaginÄ…Å‚ w urzÄ™dniczym sicie. Wszyscy chyba siÄ™ bojÄ… wskazać Panu, że podjÄ…Å‚ Pan nieszczęśliwÄ… decyzje odnoÅ›nie Stadionu DziesiÄ™ciolecia, chyba ciąży jakaÅ› klÄ…twa nad tym reliktem socjalizmu.
Na podstawie informacji prasowych można wyrobić sobie pogląd, że jesteśmy jakoby narodem nieudaczników, potrafiącym się tylko kłócić, politykować. Zadajmy temu kłam!
Może jedni lub drudzy wygracie te wybory, ale już bez naszego – kibiców – poparcia. Przegracie je w oczach społeczeństwa, które ma już dosyć waszego PO-PIS-u. Liczyliśmy na Was, że jesteście w stanie zorganizować przynajmniej igrzyska dla mas – finały Euro 2012, ale jak na dzień dzisiejszy i na to nawet Was nie stać.
Najważniejszą dla Was sprawą jest to, jak dokopać przeciwnikowi politycznemu, nie licząc się z realiami. Liczę, że ta Odezwa zmobilizuje Was i w Waszych programach przedwyborczych znajdą się zobowiązania współpracy z innymi opcjami politycznymi, współpracy dotyczącej harmonijnej i terminowej realizacji planu przygotowań do Euro 2012. I że po wyborach będziecie ten plan realizowali, by pokazać i światu, że Polak potrafi wywiązać się z obietnic i przyrzeczeń, tym bardziej że po mistrzostwach pozostałaby cała infrastruktura, która mogłaby nam służyć przez długie lata.
Głosów wyborców nie potrzeba szukać za granicą, natomiast można je utracić we własnym kraju. Poddaję Wam to pod rozwagę. Zawsze pamiętajcie: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Pracujcie w myśl zasady „co masz zjeść dzisiaj, zjedz jutro, a co masz zrobić jutro, zrób, dzisiaj�. I wtedy na pewno zdążymy.
Musimy! Tego życzę Polsce i sobie z całego serca.
Ze sportowym pozdrowieniem
Andrzej „Bobo� Bobowski
Król Polskich Kibiców