Euro 2012 dla Polski dzięki spiskowi?

Wykryli go Włosi. “La Gazzetta dello Sport” dotarła do tajnego raportu UEFA, który demaskował słabość polsko-ukraińskiej kandydatury, ale nie wpłynął na wynik głosowania.

“Euro 2012: tak okradli Włochy w Cardiff” - tytułuje opowieść o kulisach wyboru gospodarza mistrzostw kontynentu najbardziej wpływowy, obok francuskiego “L’Equipe”, sportowy dziennik w Europie. I przytacza ocenę wszystkich kandydatur sporządzoną przez trzech “niezależnych mędrców”, których futbolowe władze poprosiły o wnikliwą analizę ofert włoskiej, chorwacko-węgierskiej oraz polsko-ukraińskiej. Pod uwagę wzięto osiem kryteriów: warunki ogólne, stadiony, transport i infrastrukturę, bazę hotelową, marketing, finanse, bezpieczeństwo, gwarancje realizacji planów.

Werdykt sekretarzy trzech federacji krajowych - J. Lamberta (Francja), H. Schmidta (Niemcy) i H. Beena (Holandia) - był dla zwycięskiej oferty druzgocący. Włosi dostali sześć ocen najwyższych - w pięciostopniowej skali, Chorwaci i Węgrzy - pięć, Polacy i Ukraińcy - cztery. To nie wszystko. Nasza kandydatura jako jedyna otrzymała dwie “dwóje” (za infrastrukturę i hotele) - przy najniższej “jedynce”. Noty wieńczył obszerny raport, który uznawał ofertę Włoch za bliską perfekcji, a Polski i Ukrainy - pełną wad.

Raport miał zostać upubliczniony, a wcześniej miało go dostać 12 członków Komitetu Wykonawczego UEFA na tydzień przed głosowaniem. Działacze otrzymali go jednak dopiero na 30 godzin przed wyborem dokonanym 18 kwietnia, by - zdaniem gazety - nie zdążyli się z nim zapoznać. Co więcej, ktoś wysoko postawiony - “La Gazzetta” nie podaje nazwiska - nakazał dokument utajnić, by nie analizowano go w mediach.

Zdaniem Włochów te fakty nie pozostawiają wątpliwości: wybór ustalono na długo przed głosowaniem, triumf wylobbował sobie tylko znanymi metodami szef ukraińskiej federacji, oligarcha Hryhorij Surkis, a jego sukces dał lekcję następcom, by nie inwestować w kwestie merytoryczno-techniczne, bo organizację turniejów wygrywa się polityką. W rozkładzie głosów widać zresztą prawidłowość: na Polskę i Ukrainę postawili przedstawiciele “małych” państw (Turcji, Holandii, Cypru, Norwegii, Portugalii, Malty, Rumunii, Rosji), a na Włochów - reprezentanci “dużych” (Anglii, Francji, Hiszpanii, Niemiec). Wśród tych ostatnich był Michel Platini, który prezesem UEFA został m.in. dzięki obietnicy promowania piłki nożnej w Europie Środkowo-Wschodniej i długo usiłował sprawiać wrażenie promotora oferty polsko-ukraińskiej.

Źródło: Gazeta Wyborcza

2 Responses to “Euro 2012 dla Polski dzięki spiskowi?”

  1. sgirlies Says:

    2012 Euro 2012 dla Polski dzięki spiskowi? is very good site with podaje

  2. sgirlies Says:

    Hello Super site with realizacji

Leave a Reply


Notka prawna:
Informujemy że serwis eu2012poland.com zgodnie oświadczeniem Unii Piłkarskiej na stronie UEFA
nie posługuje się zastrzeżonymi znakami towarowymi: „Poland Ukraine 2012" „Polska Ukraina 2012”,
"Poland Ukraine candidate for UEFA EURO 2012" „Polska Ukraina kandydat do UEFA EURO 2012”, "EURO 2012".
Nasz strona ma charakter nie komercyjny ww znaki mogą zostać użyte jedynie w informacjach prasowych
cytowanych na łamach naszego serwisu.