Nawet przy bardzo niesprzyjających okolicznościach PZPN zarobi na Euro od 7 do 10 mln euro. Przy furze szczęścia - ponad 20 mln euro. Najwięcej za sam występ naszej reprezentacji w mistrzostwach. Nieco mniej - na umowach ze sponsorami i przywilejach gospodarza - pisze “Dziennik”.
Jak przypomina Adam Olkowicz z komitetu organizacyjnego Euro 2012, mistrzostwa Europy to impreza UEFA. My tylko ją organizujemy. Dlatego PZPN może liczyć co najwyżej na okruchy z bardzo suto zastawionego stołu. Główne źródła dochodu są dwa - premie za mecze oraz wpływy od sponsorów.
Jak wylicza Bartosz Marks z PZPN, za samo uczestnictwo w fazie grupowej Euro 2008 można otrzymać od 4,8 mln do euro do 5,8 mln. Za awans do ćwierćfinału - w sumie 8,1 mln; do półfinału 10,7 mln, a finału - 14,4 mln. Mistrz Europy może w sumie zgarnąć 16,7 mln euro. PZPN zakłada, że premie podczas Euro 2012 mogą być wyższe o 10-20 procent.
(more…)